Reklama

  • Piątek, 28 sierpnia 2009 (18:18)

    Renault nie zna przyczyny tajemniczych awarii

Francuski koncern Renault, który dostarcza silniki zespołowi Formuły 1 - Red Bull-Renault i swojej ekipie Renault, nie zdołał ustalić przyczyn częstych awarii w jednostkach napędowych, z których korzystał Niemiec Sebastian Vettel.

Zdjęcie

Vettel z niepokojem patrzy w przyszłość. Jego teamowi może zabraknąć silników /AFP
Vettel z niepokojem patrzy w przyszłość. Jego teamowi może zabraknąć silników
/AFP
W tym sezonie mistrzostw świata 22-letni Niemiec, startujący w barwach Red Bull-Renault, miał cztery defekty silnika w swoim bolidzie, w tym dwa w ciągu ostatniego weekendu - w Grand Prix Europy. Na ulicznym torze w Walencji miał kłopoty techniczne na jednym z treningów oraz w trakcie wyścigu, co wyeliminowało go z rywalizacji.

"Nie potrafimy wskazać żadnego sensownego powodu, który mógłby wytłumaczyć to, że tylko Vettel miał problemy. Silniki Red Bulla są przecież używane w tych samych warunkach atmosferycznych, co bolidy Renault. Nie sądzę też, żeby styl jazdy Sebastiana miał na to wpływ" - powiedział Fabrice Lom odpowiedzialny w Renault za dostarczanie silników do obydwu zespołów.

Zgodnie z tegorocznymi przepisami MŚ w sezonie każdy kierowca może skorzystać z ośmiu jednostek napędowych, a użycie każdej ponad limit oznacza stratę dziesięciu miejsc na starcie najbliższego wyścigu.

Reklama

Na sześć startów przed końcem rywalizacji Vettelowi zostały do dyspozycji dwa nowe i dwa używane silniki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Informacje

INTERIA.PL/PAP

Zobacz również

  • Czy chciałbyś, aby kobiety startowały w wyścigach Formuły 1?

    Skaczą na nartach, boksują, uprawiają zapasy, grają w rugby, piłkę nożną i hokeja na lodzie. Jednak jak dotychczas żadna z nich nie zasiadła podczas zawodów za kierownicą bolidu F1. więcej

  • Wasze komentarze

  • Oceń tekst

    Ocen: 5

Wasze komentarze

Twój komentarz może być pierwszy!